Kategorie

Książka tygodnia

Skandale sportowe i oszustwa

Sponsorzy konkursu

Książka miesiąca

Urodzony 22 lipca

Kedyw, czyli „Kierownictwo Dywersji”, to pion AK utworzony w 1943 r. przeznaczony do prowadzenia dywersji bojowej. Jednym z oddziałów Kedywu była 9 Kompania (Zgrupowanie „Żniwiarz”), a jednym z jej żołnierzy był autor książki. Wiesław Klempisz nie tylko brał udział w wielu akcjach, lecz także prowadził konspiracyjny magazyn broni.
Tak, jak członkowie Kedywu byli elitą wśród członków AK podczas walki konspiracyjnej, to 9 Kompania była elitą wśród innych zgrupowań z warszawskiego Żoliborza. Mówi się, o dotkliwych brakach w uzbrojeniu Powstańców; ta prawda nie dotyczy 9 Kompanii. Tu każdy żołnierz miał broń palną i granaty, byli jednolicie umundurowani, a każdy z trzech plutonów miał nawet karabin maszynowy. Na Żoliborzu stoczono pierwszą i ostatnią bitwę Powstania, a obrońcy poddali się dopiero po otrzymaniu od dowództwa rozkazu kapitulacji .
Dziewiętnastoletni wówczas autor został celowniczym karabinu maszynowego. Jego relacja, autentyczna w szczegółach, trzymająca w napięciu, ukazuje jego udział w powstańczych walkach na warszawskim Żoliborzu. Jak skończy się rozgrywka z niemieckim agentem? Jak rozstrzygnie się jego samotny pojedynek z czołgiem i kryjącą się za nim niemiecką piechotą? Czy uda się utrzymać powstańczą redutę - Fort 7? Dlaczego nie odwołano go z posterunku w budynku „Zgody” i czy został tam sam? Czy uda się uratować dziewczynkę z zasypanej piwnicy? Dlaczego przygotowywał się na śmierć? Jak wyglądała pierwsza i ostatnia defilada 9 Kompanii? To tylko niektóre z pytań, na które odpowie to trzymające w napięciu świadectwo żołnierza.
Ta książka to znacznie więcej niż konspiracja i Powstanie. Wszyscy słyszeliśmy o torturach, upokarzaniu, znęcaniu się zwolenników demokracji ludowej nad polskimi patriotami, ale czy znamy szczegóły? Czy wiemy, co to karcer i kara twardego łoża? Ile czasu może wytrzymać człowiek niemal bez jedzenia, picia i snu? Jak wyglądały widzenia z rodziną? Za jakie „przewinienia” ludzie trafiali do więzienia? Jak wyglądało życie codzienne więźniów? Czy pobyt w Ośrodkach Pracy Przymusowej był nagrodą, czy karą? Czy urodzenie 22 lipca dawało z tego powodu przywileje, czy problemy? Autor swoja postawą udowodnił, że nawet w tak nieludzkich warunkach można dokonywać właściwych wyborów.
Wiesław Klempisz zaczął spisywać swoje wspomnienia w 1962 r. Dzięki temu precyzyjnie i szczegółowo odtworzył niedawne przeżycia. Liczne maszynopisy i rękopisy autora były kompletowane przez ponad siedem lat, zanim teraz ukazały się w druku, już po jego śmierci. Zaletą książki jest jej staranne wydanie: mnóstwo fotografii (ok. 160), m.in. archiwalnych i w kolorze, doskonałe ilustracje Marka Szyszko, ale najważniejsze jest to, że wciąga, po prostu ją się czyta. Książka przeznaczona jest zarówno dla dorosłych i młodzieży.